» » Feromony społeczne kluczem do życiowego sukcesu?

Zmiana języka

PolskiAngielskiNiemieckiRosyjski

Kontakt

  • NIP: 813-273-98-35
  • E-mail:biuro@feromony.be
  • Telefon694366248
  • Godziny działania sklepu10-18

Opinie o produktach

Reklama

  • Paybynet
  • Odwiedź Feromony be cool. Daj się zauważyć. na ShopMania

Statystyka

  • Ilość produktów: 64
  • Ilość kategorii: 9
  • Ilość promocji: 2
  • Ilość nowości: 0
  • Aktualnie klientów na stronie: 2
  • Sklep odwiedziło: 2963531 klientów
  • Sklep działa od: 25-01-2010
VIRGIN

Witamy

DO KAŻDEGO ZAKUPU GWARANTOWANA NIESPODZIANKA NA PRZYSZŁOŚĆ
oraz 
DLA ZAMÓWIEŃ POWYŻEJ 100 PLN
ODŚWIEŻACZ Z FEROMONAMI GRATIS

Witamy w naszym sklepie internetowym. Chcemy Państwu zaoferować feromony, perfumy z feromonami i kosmetyki z feromonami uznanych producentów zagranicznych jak i krajowych. W swojej ofercie posiadamy szeroką gamę produktów dla początkujących użytkowników feromonów jak i dla ludzi stale użytkujących feromony. W naszej ofercie znajdą Państwo produkty zapachowe i bezwonne.

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z nasza ofertą.   

Dostarczamy towar dyskretnie korzystając również z sieci:
paczkomaty 24/7

Feromony społeczne kluczem do życiowego sukcesu?

Feromony to nowość?

Z teoretycznego punktu widzenia – Nie! Te niewidoczne substancję są prymitywną normą u organizmów żywych. Człowiek, tak jak i chociażby świnia, wydziela feromony mimowolnie właściwie od zawsze! Niestety (?) współczesny homo sapiens dba o higienę i wygląd w znaczeniu ogólnym, tym samym powoduje stopniowy zanik naturalnych feromonów, do których wydzielania zdolne było jego ciało. Aby przywrócić niewątpliwie skuteczne działania tych substancji powstały feromony syntetyczne, stworzone pod koniec XX wieku. 


Feromony to nowość?

Z teoretycznego punktu widzenia – Nie! Te niewidoczne substancję są prymitywną normą u organizmów żywych. Człowiek, tak jak i chociażby świnia, wydziela feromony mimowolnie właściwie od zawsze! Niestety (?) współczesny homo sapiens dba o higienę i wygląd w znaczeniu ogólnym, tym samym powoduje stopniowy zanik naturalnych feromonów, do których wydzielania zdolne było jego ciało. Aby przywrócić niewątpliwie skuteczne działania tych substancji powstały feromony syntetyczne, stworzone pod koniec XX wieku. Proces wtłaczania tego produktu w powszechność co prawda nadal trwa, jednak użytkowników syntetycznych perfum miłości przybywa z dnia na dzień, a cała ta machina przyspiesza. Zwolennicy flakoników bezwonnych perfum pozostają jednak anonimowi, bowiem przyznanie się do korzystania ze sztucznych środków upiększających „wnętrze” to wydanie asa z rękawa! Istotą i głównym założeniem syntetycznych feromonów jest bycie podporą niewidoczną, to klucz do udanego oszustwa, wobec czego zabronionym jest przyznawanie się do jego uskuteczniania! Tym samym ludzie kupujący te śliczne flakoniki stają się panami własnego losu, którym pomaga zagrywka nad wyraz sprytna… i niewyobrażalnie droga. Sztuczne feromony to bowiem droga zabawa! Produkt z dobrej półki, oceniany jako „skuteczny”, kosztować nas będzie około 250 złotych za 10 ml. Ratunkiem dla portfela mogą być tańsze propozycje, lub feromony w perfumach. Taka opcja potrafi zamykać się w ramach 100 złotych (w przypadku perfum dostaniemy nawet 100 ml). Tym nie mniej powinno się unikać „promocji” i tanich artykułów, które nie udostępnią kupującemu prawidłowych efektów. Warto pamiętać, że najlepsze, najnowsze i najskuteczniejsze feromony „czyste” kosztować mogą nawet pół tysiąca złotych za fiolkę wielkości małego palca! To ceny oburzające dla nowych w temacie… dla koneserów feromonowej mgiełki to cena przystępna, pasująca do wartości produktu. Dlaczego? Bowiem ludzie są tą nowością zachwyceni, a sam produkt sprzedaje się wyśmienicie!

Perfumy dla lepszego współżycia?

Niewątpliwie syntetyczne feromony znajdują zastosowanie głównie w kwestii „spraw damsko-męskich”. Zwolennicy takich rozwiązań mówią o „nowej miłości” lub „odmłodzeniu znajomości”. Początki tego typu substancji sytuują się zresztą w sklepach erotycznych. Współżycie staje się przygodą zupełnie niebagatelną, namiętną, niemal zwierzęcą. To nie powinno dziwić, przecież substancja, która tę „zwierzęcość” powoduje właśnie ze zwierzętami powinna być kojarzona. Mężczyźni mówią o swoich „nowych kobietach”, które pod wpływem niecodziennej aury stają się bardziej drapieżne, a co więcej zgadzają się na zabiegi, które nie przeszłyby im przez myśl w stanie normalności (bez zbędnych przykładów). Kobiety natomiast ubóstwiają efekt wzrokowego rozbierania, który damskie feromony wywołują u samców. Poza sprawami czysto „łóżkowymi”, flakoniki kupuje się również dla samego podrywu. Mężczyźni czują się dużo pewniej, potrafią się otworzyć. Kobiety chwalą się ilością obracanych za nimi głów. Mała dawka feromonów tuż przed wyjściem do klubu, lub nawet w toalecie podczas imprezy, a świat zaczyna nabierać innych kolorów, wszystko staje się prostsze! Potrzeba indywidualnej wyższości nad tłumem wśród społeczeństwa smuci i szokuje. Rzeczywistą i prostą receptą na brak pewności siebie staje się zakup kilku kropel magicznego eliksiru, który nałożony pod nos oszukiwać ma nie tylko otoczenie, ale i samego użytkownika! Co do skuteczności tego ewenementu nie ma jednak wątpliwości. O ile tylko nie wybierzemy tanich „podróbek”, możemy być pewni, że produkt spełniać będzie nasze oczekiwania – te, rzecz jasna, w miarę rozsądne.

Łóżko, a może i praca?

Na forach i stronach dystrybutorów rzadziej spotkać można wzmianki o używaniu feromonów w celach wywalczenia podwyżki, czy samego otrzymania pracy. Nie mniej jednak oczywistym jest, co potwierdza nie taka znowu mała garstka fascynatów, iż takie stosowanie tego produktu jest normalne, znajduje się na wysokiej pozycji listy zalet. Wobec tego, czy trzy krople, bo taka jest proponowana dzienna dawka dla mężczyzny, wystarczą dla podbicia swoich możliwości w pracy, czy przy rozmowie o posadę? Według testów – Tak! Co więcej warto zauważyć, że użytkownicy często wspominają o miejscach w które substancję lubią preparować. Popularne są nadgarstki i szyja, naturalnie jak dla perfum, ale coraz częściej spotykane są aprobujące opinię o nakładaniu kropel feromonów pod nos. Tym sposobem delikwent sam siebie odurza sprawniej, czuje większą pewność chociażby w rozmowie z szefem. Z pewnością w przypadkach gdy pracodawca i pracownik walczący o podwyżkę są różnej płci, substancja działa lepiej. Nie można jednak zapomnieć, że feromony sztuczne lub nie, mają określone zadanie – podniecać, wzbudzać pożądanie. Tym samym awans pracownik może uzyskać poprzez dość okrutną zabawę ze zmysłami swojego szefa. Czy takie igraszki mają sens? Warto zastanowić się nad skutkami takich zabiegów zanim przystąpi się do konkretnego działania. Syntetyczna mgiełka działa identycznie przy rozmowie o pracę. Pracodawca zachęcony zostaje do przyjęcia nowego pracownika, bynajmniej nie ze względu na jego osiągnięcia i zdolności. „Aura”, której prawdziwą naturę znać ma tylko aplikujący o posadę, ingeruje w decyzję przyjmującego, stanowić może niebezpieczną broń w dłoniach człowieka szukającego zarobku. Ten rodzaj podskórnej manipulacji jest niezwykle przebiegły, a biorąc pod uwagę fakt, że feromony syntetyczne nie są jeszcze tak znane i popularne (przynajmniej w Polsce) sposoby obrony przed takimi środkami tak naprawdę nie istnieją, a sam problem nie jest jeszcze problemem. Wraz z rozwojem marketingowej strony produktu temat stanie się jasny, a najczęstsze ofiary sztucznego pożądania będą roztropniejsi, bardziej uważni.

Co o produkcie myśli społeczeństwo?

Feromony społeczne są jeszcze stosunkowo mało popularne, jednak ta popularność rośnie i to w tempie zastraszającym. Ludzie, którzy osobiście nie spotkali się z możliwością użycia substancji, są przekonani o jej nieskuteczności, podważają prawdopodobieństwo działania syntetycznej mikstury. Niestety mylą się, tym samym osłabiając swoją czujność. Ich zdaniem padnięcie ofiarą feromonowego efektu ich nie dotyczy. Część z nich sięga jednak po produkt, a wtedy następuje szok i niedowierzanie. Skuteczność, tak jak to zostało wspomniane wyżej, zależna jest prawie wyłącznie od ceny. Produkt jest oczywiście całkowicie legalny, dostępny na stronach internetowych, produkowany w różnych zakątkach świata. Miłośnicy tego artykułu zaczynają już wymieniać się spostrzeżeniami dotyczącymi różnych firm i konkretnych serii syntetycznych feromonów, biorąc pod uwagę głównie ich siłę i skuteczność.
Czy można TO przedawkować?

Naturalnie… jak wszystko. W tym jednak wypadku następstwa są oszałamiające. Konsument, który przyznał się do celowego przedawkowania substancji – nałożył na siebie ponad sześć razy więcej mikstury niż codzienne trzy krople/dawki – wyjawił mroczne tajemnice feromonów. Jak wiemy działają one nie tylko na otoczenie osoby je stosującej, lecz również na samego użytkownika.
Idąc tym tropem wspomniany człowiek wyjawił, że czuł niepohamowane przypływy agresji, które ostatecznie spowodowały, iż… uderzył on innego mężczyznę, który zdenerwował go w rozmowie. Wspomniany użytkownik przyznaje, że należy raczej do osób spokojnych, gardzących przemocą fizyczną. Feromony bez trudu przełamały te barierę, a ku ogólnemu zdziwieniu, mężczyzna nie przestał ich stosować!

Nieetyczne środki?

Omawiany produkt to piłeczka do niebezpiecznej gry, pełna ostrych kolców wystających z niedopracowanej konstrukcji. Syntetyczne feromony to środek służący do manipulacji, jednak doczepiona broszurka przy małym pudełeczku produktu nie używa tak drastycznych słów. Zastanówmy się jednak – z reguły bezwonna substancja, która niezauważenie wpływa na otaczające osobniki? To maczanie palców w czarnej magii! Szefowie nieświadomie dający awansy i podwyżki, przyjmujący na odpowiedzialne i wymagające stanowiska, to początek którego końca nie chcemy wyglądać. Kontrola nad drugą osobą, która jest nieświadoma zagrożenia działających na nią efektów to rzecz zupełnie niemoralna. Drastycznie więc ukazuje się obraz polskiego (lecz nie tylko) społeczeństwa, które ślepo brnie w tę perfumową profuzję, nie zważając na podłą naturę całego przedsięwzięcia.
 

Przejdź do strony głównej
Oprogramowanie sklepu shopGold.pl